Żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy strzelać do niej z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie jak przeżyć.
15 sierpnia 2018
- Julka zakładaj te buty, bo się spóźnimy.
- To nie moja wina, że zaspaliście.
- Olu, z krawatem czy bez? - spojrzała na mnie - Zresztą, po co ja się ciebie pytam? Ty i tak się nie znasz...
- Weź Jaśka - powiedziała, wkładając półtoramiesięcznego chłopca do nosidełka.
Wziąłem nosidełko do ręki, po czym razem opuściliśmy mieszkanie. Wsiedliśmy do auta, zapinając pasy. Ruszyliśmy w kierunku, gdzie mieszka ciocia Oli. Na miejscu mieliśmy również zastać jej ojca i innych członków rodziny.
Sekretem zdrowia, zarówno ciała jaki i umysłu, nie jest opłakiwanie przeszłości, ani zamartwianie się przyszłością, lecz mądre życie w chwili obecnej.
***
Nikt nigdy nie powiedział, że życie będzie proste. Mimo że wszystko zależy od nas, nie raz nie jesteśmy w stanie zapobiec niektórym wydarzeniom. Lecz co się stało, to się nie odstanie. Mimo że Ola zerwała ze mną bez większej przyczyny, bo przecież wyjazd do Stanów nie jest powodem do rozstania, nie potrafiłbym jej odrzucić, kiedy wróciła. Przecież czekałem na nią prawie cały długi rok; przywoływałem ją w snach i ciągle wierzyłem, że niedługo znów się zobaczymy i będzie jak dawniej.
Ale nie jest jak dawniej... Jest jeszcze cudowniej, choć nie jest łatwo. Miesiąc po powrocie Oli do Polski dowiedzieliśmy się, że jest w ciąży i właśnie 30 czerwca na świat przyszedł Jaś, a już za niecałe dwa tygodnie staniemy na ślubnym kobiercu.
***
I tak oto dziś, 14 listopada, dokładnie rok odkąd założyłam pierwszego bloga, prezentuję Wam epilog oraz żegnam się z Wami, bo prędko z pisaniem nie wrócę. Dziękuję za ponad 20 tysięcy wyświetleń oraz 260 komentarzy, które motywowały mnie do pracy. Ten rok spędzony z Wami na blogach był cudowny, lecz jak to mówią: fajnie było, ale się skończyło.
Pozdrawiam cieplutko!
Ale nie jest jak dawniej... Jest jeszcze cudowniej, choć nie jest łatwo. Miesiąc po powrocie Oli do Polski dowiedzieliśmy się, że jest w ciąży i właśnie 30 czerwca na świat przyszedł Jaś, a już za niecałe dwa tygodnie staniemy na ślubnym kobiercu.
***
25 sierpnia 2018
- Skoro zamierzacie zawrzeć sakramentalny związek małżeński, podajcie sobie prawe dłonie i wobec Boga i Kościoła powtarzajcie za mną słowa przysięgi małżeńskiej.
- Ja, Jacek, biorę ciebie Aleksandro za żonę i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
- Ja, Aleksandra, biorę ciebie Jacku za męża i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
- Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. Małżeństwo przez was zawarte ja powagą Kościoła Katolickiego potwierdzam i błogosławię w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
- Amen!
Mały kościół wypełniły donośne oklaski, a na twarzach świadków - Emilki i Krzyśka - oraz innych gości pojawiły się jeszcze większe uśmiechy.
I jedno wiemy i nic się nie zmienia.
***
I tak oto dziś, 14 listopada, dokładnie rok odkąd założyłam pierwszego bloga, prezentuję Wam epilog oraz żegnam się z Wami, bo prędko z pisaniem nie wrócę. Dziękuję za ponad 20 tysięcy wyświetleń oraz 260 komentarzy, które motywowały mnie do pracy. Ten rok spędzony z Wami na blogach był cudowny, lecz jak to mówią: fajnie było, ale się skończyło.
Pozdrawiam cieplutko!


Takiego czegoś było mi trzeba. Przecudowne to jest
OdpowiedzUsuńI mam takie dosyć nietypowe pytanie. Czy na zakończenie mogła być dodoac jakąś miniaturke? Poprzednie miniaturki które pisalas były świetne
Pozdrawiam
Ps. Proszę o odpowiedz
Super opowiadanko ja wierzyłam że ola wróci tylko będzie mi smutno bez ciebie tyle cudownych opowiadań napisałaś i co. To ma byc już koniec naprawdę szkoda.. Ale ja cie rozumiem wiem gadaliśmy o tym na privie bedzie brakowało mi twoich opowiadań . ale te jest cudne... Takie słodkie... Bo kazdemu nalezy sie szczescie w zyciu mimo ze tak duzo przeszli. To znalezli te szczescie obok siebie naprawde bedzie mi brakowac tych opowiadań.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Shadow of sky. Twoja wierna czytelniczka... Czytałam. Kazde opowiadanie... Mimo ze wszystkich nie komentowałam ale każde przeczytalam .
Jeszcze raz pozdrawiam cieplutko.
Zapraszam na szesnasty rozdział! :)
OdpowiedzUsuńhttp://najpiekniejszahistoria.blogspot.com/
Zapraszam na siedemnasty rozdział! :)
OdpowiedzUsuńhttp://najpiekniejszahistoria.blogspot.com/
Zapraszam na ostatni rozdział! :)
OdpowiedzUsuńhttp://najpiekniejszahistoria.blogspot.com/
Zapraszam na epilog! :)
OdpowiedzUsuńhttps://najpiekniejszahistoria.blogspot.com/p/epilog_21.html
Zapraszam na prolog nowego opowiadania! :)
OdpowiedzUsuńhttps://blogowapustka.blogspot.com/p/prolog.html
Pozdrawiam :*