niedziela, 30 października 2016

Rozdział 33.

***
Stałam na schodach przed domem. Delikatny wiatr rozwiewał moje włosy. Oczy moje wpatrzone były w jedną postać - postać Radka, którego właśnie policjanci wsadzali do radiowozu. Krzyczał w moim kierunku jakieś groźby, ale nie docierały one do mojego mózgu. Nie obchodziło mnie to, co ma jeszcze do powiedzenia. Z bezsilności pokręciłam delikatnie głową, a następnie weszłam z powrotem do mieszkania. 


- Co z nim? - zapytałam lekarza pogotowia ratunkowego, który właśnie pochylał się nad nieprzytomnym Jackiem.
- Zabieramy go do szpitala - odparł, a zaraz potem razem z innymi ratownikami zabrał mojego brata do karetki i odjechali. Po policzku spłynęła mi pojedyncza łza. 
- Co będzie z tatą? - usłyszałam za sobą przerażony głos Julki. 
Podeszłam do niej i kucając obok, mocno ją przytuliłam.
- Wszystko będzie dobrze - szepnęłam jej do ucha. 
- Zabrali go do szpitala? - dopytywała.
- Tak - odparłam. 
- Możemy do niego jechać?
- Jasne...
Założyłyśmy buty i kurtki, a już po chwili siedziałyśmy w aucie. Odpaliłam silnik, po czym ruszyłyśmy w drogę. Do szpitala dotarłyśmy po kilkunastu minutach. Szybko na korytarzu dostrzegłam łóżko z Jackiem, który najwidoczniej był właśnie przewożony do innej sali. Szybko ruszyłyśmy w tamtym kierunku. 



Widząc go takiego bladego, bezbronnego, zatrzymałam się na chwilę i nerwowo ścisnęłam mocniej rączkę Julki. Nawet się nie spostrzegłam, kiedy zniknął za białymi drzwiami jakiejś sali. Po chwili podszedł do nas lekarz, który poinformował mnie o stanie zdrowia Jacka. Było po 21 i nie było sensu, aby siedzieć całą noc w szpitalu. Dlatego też opuściliśmy mury szpitala i wróciliśmy do domu. Zaprowadziłam bratanicę do pokoju, gdzie od razu położyła się na łóżko. Usiadłam przy niej i głaszcząc ją po główce, czekałam aż zaśnie. 

...ty znasz moje chwyty, ja znam twoje,
marnujemy czas.

***
Kiedy tylko dowiedziałem się o zaistniałej we Wrocławiu sytuacji, wsiadłem w samochód i od razu opuściłem Warszawę. Było po 22, gdy zaparkowałem pojazd pod domem. Wszedłem do środka. Następne kroki skierowałem do salonu, skąd dochodził lekki powiew wiatru. Mała lampka oświetlała otwarte drzwi na balkon. Podszedłem bliżej. Bez problemu rozpoznałem drobną sylwetkę mojej żony. 


Przekroczyłem próg i objąłem Agatę od tyłu. 
- Jak się czujesz? - zapytałem.
Spojrzała na mnie, po czym bez słowa spuściła głowę.


Westchnąłem cicho.
- A co z Jackiem?
Na to pytanie również nie uzyskałem odpowiedzi. Agata przytuliła się do mnie mocno, a ja objąłem ją ramieniem. 
- Wszystko będzie dobrze... - szepnąłem, gdy usłyszałem jej cichutki płacz. Delikatnie pocałowałem ją w czubek głowy. 

Miłość nie pragnie zawładnąć drugą osobą, aby wzbogacić się jej kosztem,
lecz jest oddaniem się drugiej osobie, aby właśnie ją ubogacić.

Następny dzień, 17 stycznia 2017
Obudziłem się, kiedy usłyszałem stukot stóp o podłogę. Agaty nie było obok, więc pomyślałem, że to ona, lecz szybko obaliłem tę tezę, bo do sypialni wkroczyła Julka. Uniosłem się do pozycji siedzącej. 
- Cześć gwiazdeczko - uśmiechnąłem się do niej. Podeszła i przytuliła się do mnie. 
- Kiedy tata wróci? - zapytała.
- Niedługo skarbie, niedługo...
Posiedzieliśmy tak chwilę, po czym postanowiliśmy iść na śniadanie. Julia jeszcze poszła do łazienki, a ja od razu zszedłem na dół. Przy stole siedziała Agata wpatrzona w podłogę. 
- Hej... - szepnąłem, a ona od razu uniosła na mnie wzrok. 


Przygotowałem szybkie śniadanie i postanowiłem, że udamy się do szpitala. Po dziewiątej byliśmy na miejscu. Agata została poproszona przez lekarza do jego gabinetu, a ja zabrałem Julkę do soli,gdzie leżał Jacek. Mała usiadła na krześle, stojącym przy łóżku i złapała swojego tatę za rękę. Stanąłem za nią.

Największym szczęściem jest dziecko! Może stu inżynierów postawić tysiące kombinatów fabrycznych, ale żadna z tych budowli nie ma w sobie życia wiecznego.


8 komentarzy:

  1. Zapraszam na dwunasty rozdział! :)
    http://najpiekniejszahistoria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Opowiadnie super
    Mam nadzieje ze Jacek z tego wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam na trzynasty rozdział! :)
    http://najpiekniejszahistoria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Skad wzielas zdjecia pobitego jacka? Bardzo mi zalezy na szybkiej odpowiedzi. PROSZE 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z serialu "Pielęgniarki" :)
      Przepraszam, że tak późno, ale dopiero teraz zobaczyłam ten komentarz :*

      Usuń
    2. Wiesz ktory to odcinek?

      Usuń